Ostatnie rewelacje dotyczące Facebooka dotyczyły ilości jego użytkowników. Na tym największym na świecie portalu społecznościowym jest już dwa miliardy użytkowników. Sporo, prawda? W samej Polsce jest to 14 milionów użytkowników, co jak na naszą niespełna czterdziestomilionową populację to całkiem sporo. Statystyczny Polak spędza na Facebooku około godziny i siedemnastu minut. Potencjał drzemiący w tym kanale zauważyło już 60 milionów firm na całym świecie, które posiadają fanpage na Facebook. Chcesz dołączyć do tego grona i uszczknąć kawałek uwagi potencjalnych klientów

Czym może być fanpage?

W zasadzie istnieje wiele sposobów na wykorzystanie fanpage w polityce marketingowej firmy. Jedne firmy lub marki traktują Facebooka jako przedłużenie swojej komunikacji z klientami. Oznacza to, że nie jest to ich jedyny kanał komunikacji. Traktują fanpage jako uzupełnienie. Inne firmy z kolei opierają się tylko na Facebooku, w całości kumulując komunikację z klientem przez ten portal społecznościowy. Oba wspomniane wyżej rozwiązania mają swoje plusy i minusy, którym można poświęcić osobny artykuł.

Czy warto go prowadzić?

Odpowiedź na pytanie w tytule artykułu jest prosta – oczywiście, że warto prowadzić fanpage na Facebooku, bo jest to dobra metoda na dotarcie do nowych klientów, komunikowanie się z fanami, a także na budowanie pozytywnego obrazu marki lub firmy w internecie. Jest jedna uwaga – trzeba to robić mądrze.

Dobrze poprowadzony fanpage nie tylko zwiększa rozpoznawalność marki i wspiera pozytywny wizerunek w sieci. Pomaga również zaangażować klientów, zwiększyć sprzedaż i jest tańszy niż tradycyjne metody reklamy.

Rób to mądrze

Prowadzenie fanpage na Facebooku nie jest sprawą prostą. Trzeba zadbać o zbudowanie, utrzymanie, a także rozbudowanie bazy fanów. Trzeba również pilnować zasięgów postów i odpowiednio targetować posty, by trafiały one do odpowiednich osób. Zaskakujące efekty przynosi real time marketing, będący efektem wyczucia czasu i obserwacji tego, co dzieje się na rynku. Zacznijmy jednak od początku.

Zbuduj bazę fanów

Fan na Facebooku to osoba, która polubiła daną stronę. Fan to potencjalny klient, recenzent, a także osoba, która być może poleci waszą firmę swoim znajomym. Rekomendacja znajomych to jeden z najważniejszych czynników decydujących o tym, czy skorzystamy z danej usługi lub zdecydujemy się zakupić konkretny produkt. Nie warto tego bagatelizować. Aby przyciągnąć fanów należy zadbać o wartościową treść, przy czym musi być wartościowa dla klientów, a nie dla was. Przypuśćmy, że prowadzicie sklep z kosmetykami. Wasi potencjalni klienci będą zainteresowani poradami, ciekawymi artykułami o tej tematyce. Odwołanie się do oferty sklepu to już kwestia waszej inwencji twórczej. Moglibyście sprytnie przemycić w artykułach treści poradnikowe. Kolejnym sposobem na zwiększenie ilości fanów jest udostępnianie treści, którymi chętnie wasi fani będą się dzielić. Mogą to być piosenki, atrakcyjne zdjęcia lub filmy.

Zadbaj o zasięgi

Ilość zdobytych polubień nie jest najważniejsza, choć oczywiście jest pewnym wskaźnikiem atrakcyjności posta i pomaga zwiększyć zasięg. Najważniejszym wskaźnikiem na Facebooku są właśnie zasięgi. Można je zwiększać udostępnianiem atrakcyjnych treści, a także postami sponsorowanymi. Warto zadbać też, by zasięgi utrzymywały się mniej więcej na tym samym poziomie.

Zasięg to jednak nie wszystko

Większy zasięg jest zawsze lepszy niż mniejszy, jednak nie chodzi przecież o to, by trafić do osób niezainteresowanych tematem. Odwołując się do przykładu sklepu z kosmetykami, targetem będą przede wszystkim kobiety w określonym wieku (zależnym od typu kosmetyków). Promując kosmetyki z serii „20+” nie chcielibyśmy chyba, żeby post pojawił się na ścianie u mężczyzn lub lub kobiet powyżej 30. roku życia. Zasięg postów można precyzować ze względu na dane demograficzne, zainteresowania czy lokalizację.

Czas, czas i jeszcze raz czas

Jednym z elementów, które należy wziąć pod uwagę przy prowadzeniu fanpejdża jest czas publikacji treści. Tak jak wszystko, musi być on dopasowany do grupy docelowej. Należy sprawdzić kiedy posty są najchętniej klikane. Publikowanie posta z artykułem w upalne weekendowe popołudnie nie należy do najlepszych momentów. Mało kto spędza wówczas chwile przed komputerem. Z wiadomych względów kiepskim czasem na publikację jest też noc, chyba że naszym targetem są nocne Marki.

Real Time Marketing

Ten aspekt warto wspomóc przykładem. Niech to będzie firma Koszulkowo, która jak sama nazwa wskazuje zajmuje się sprzedażą t-shirtów i nie tylko. Doskonale zareagowali oni na bieżące wydarzenia koszulką „Sorry, taki mamy klimat” czy tymi związanymi z wypowiedzią o gorszym sorcie. Marka doskonale zareagowała również na 20-lecie pojawienia się książek o Harrym Potterze wypuszczając serię koszulek związanych dziełem J. K. Rowling.

Real Time Marketing to również umieszczanie odpowiednich materiałów w odpowiednim czasie. Na przykład w upalnym okresie można podrzucić fanom sposób na to, jak radzić sobie z gorącem, jak przygotować pyszne ochładzające napoje czy gdzie schować się przed słońcem. W przypadku sklepu z kosmetykami może to być seria materiałów o tym jak zadbać o skórę w danym okresie, nie dać się niszczącej sile słońca, mrozu lub wiatru. Możliwości jest sporo.

Stosowanie marketingu czasu rzeczywistego pozwala na poruszenie aktualnych problemów i wejście w interakcję z użytkownikami.

Budowanie relacji

Fanpage na Facebooku pozwala na zbudowanie trwałych relacji z klientami, a także na zdobycie ich zaufania. Nie zapominajmy o tym, że zaufanie jest kluczowym elementem decydującym o tym, czy zrobimy gdzieś zakupy lub skorzystamy z usług. Klienci, którzy ufają firmie są też bardziej skłonni polecić ją swojej rodzinie i znajomym.

Żeby nie było kolorowo, działa to też w inną stronę. Facebook to także miejsce, w którym można publikować negatywne opinie, które mogą rzutować na opinię marki w sieci. Waszym zadaniem jest jednak to, żeby opinie były wyłącznie pozytywne. Kryzysy w social mediach się zdarzają i trzeba umieć sobie z nimi radzić, ale to już temat na zupełnie inną historię.